Главная страница

Rudolf Reder
Roman Robak
Ilustracja
Zdjęcie sprzed 1939 r.
Data i miejsce urodzenia 4 kwietnia 1881
Dębica
Data i miejsce śmierci 1968
Toronto
Zawód, zajęcie przedsiębiorca

Rudolf Reder alias Roman Robak (ur. 4 kwietnia 1881 w Dębicy, zm. 1968 w Toronto) – polski Żyd, przedsiębiorca branży mydlarskiej, więzień getta lwowskiego, jedna z dwóch osób, co do których istnieje pewność, że udało im się ocaleć z obozu zagłady w Bełżcu. Po wojnie represjonowany przez reżim komunistyczny wyemigrował do Izraela, a następnie do Kanady. Był jedynym więźniem Bełżca, który spisał relację na temat swojego pobytu w obozie.

Życiorys

Do 1939 roku

Urodził się w galicyjskiej Dębicy w zasymilowanej lub ulegającej asymilacji rodzinie żydowskiej. Był synem Hermana i Fryderyki z d. Jortner. Zachowało się bardzo niewiele informacji na temat jego młodych lat. Wiadomo, że rodzina była wystarczająco zamożna, aby sfinansować jego naukę w gimnazjum[1].

Wraz z braćmi Maksem i Jacobem wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Pracował w zakładach chemicznych w Chicago, gdzie stał się dyplomowanym specjalistą w zakresie produkcji mydła. W 1919 roku powrócił do odrodzonej Polski. Zamieszkał we Lwowie, gdzie założył fabrykę mydła[2].

W nieustalonym roku poślubił Fajgę (Fanny) Felsenfeld. Ze związku tego narodziło się troje dzieci: syn Bronisław (ur. 1907) oraz córki Zofia i Maria (ur. 1919)[2].

II wojna światowa

Po wybuchu II wojny światowej pozostał we Lwowie. Gdy miasto znalazło się pod sowiecką okupacją, należąca doń fabryka mydła najprawdopodobniej została znacjonalizowana. W czerwcu 1941 roku, po rozpoczęciu wojny niemiecko-sowieckiej, Lwów znalazł się pod niemiecką okupacją. Kilka miesięcy później Reder wraz z pozostałymi lwowskimi Żydami został zamknięty w getcie[3].

10 sierpnia 1942 roku we Lwowie rozpoczęła się tzw. wielka akcja. W ciągu niespełna dwóch tygodni Niemcy i ich ukraińscy kolaboranci zamordowali blisko 2 tys. Żydów, a kolejnych 38–40 tys. wywieźli do obozu zagłady w Bełżcu[4]. Gdy rozpoczęło się „wysiedlenie”, Reder ukrył się u znajomej ukraińskiej rodziny. Prawdopodobnie owi znajomi wydali go jednak Niemcom. Został aresztowany 16 sierpnia. Zabrano go do koszar SS na Podzamczu, a stamtąd do obozu przy ul. Janowskiej. Następnego dnia transportem ze stacji Kleparów został wywieziony do obozu w Bełżcu[3].

Po przybyciu do Bełżca zdołał uniknąć natychmiastowej śmierci w komorze gazowej. Prawdopodobnie przesądziła o tym jego znajomość języka niemieckiego, a także fakt, iż w czasie „selekcji” podał się za maszynistę-montera[3]. Z transportu, w którym znajdowało się około 6,5 tys. lwowskich Żydów[5], oszczędzono jeszcze tylko siedmiu mężczyzn[3]. Reder spędził w Bełżcu trzy miesiące. Pracował przede wszystkim na terenie obozu II, czyli w strefie zagłady, w której znajdowały się komory gazowe i masowe groby. Jako fachowiec zaliczał się do grona uprzywilejowanych więźniów (Hofjuden) i prawdopodobnie miał dostęp także do innych stref obozowych. Jednym z jego zadań była konserwacja silnika, którego spaliny wykorzystywano do mordowania ofiar. W ten sposób miał bezpośredni dostęp do komór gazowych i stał się naocznym świadkiem dokonywanego w Bełżcu ludobójstwa[6].

Nieustalonego dnia w listopadzie 1942 roku w towarzystwie kilku członków obozowej załogi został wysłany do Lwowa, aby pomóc w zakupie blachy. W pewnym momencie esesmani pozostawili go w samochodzie pod strażą wachmana Karola Trauttweina. Wykorzystując fakt, iż strażnik zasnął, Reder uciekł[7][8]. Na temat swoich dalszych losów przedstawiał sprzeczne informacje. W pisemnej relacji z 1946 roku, a także w zeznaniach złożonych przed polskim sędzią śledczym, utrzymywał, że ukryła go jego wieloletnia służąca, Anastazja Hawryluch. Później twierdził natomiast, że pomocy udzieliła mu inna polska znajoma, Joanna Borkowska – przedwojenna restauratorka, która kilka lat później została jego żoną. Miała ukrywać go w schowku pod podłogą podwórzowej komórki[9]. Sprzyjającą okolicznością miał być przy tym fakt, że Borkowska pracowała jako sprzątaczka w siedzibie lwowskiego Gestapo i mogła żywić uciekiniera mięsem wykradanym policyjnym psom[10]. Nie sposób obecnie wyjaśnić rozbieżności w relacjach Redera. Robert Kuwałek nie wykluczał, że pomagały mu obie wyżej wymienione kobiety[9]. Reder przetrwał w ukryciu do lipca 1944 roku, kiedy to Lwów został ponownie zajęty przez Armię Czerwoną[11]. Był jednym z zaledwie dwóch uciekinierów z Bełżca, o których można z całą pewnością powiedzieć, że udało im się przeżyć wojnę[a][12].

Latem lub jesienią 1944 roku złożył zeznania przed sowieckim prokuratorem z Nadzwyczajnej Komisji do Spraw Badania Zbrodni Niemieckich w obwodzie lwowskim. O swoim pobycie w Bełżcu opowiedział także pisarzowi Władimirowi Bielajewowi[13]. Prawdopodobnie mając w pamięci doświadczenia z lat 1939–1941, w kontaktach z władzami sowieckimi podawał się za robotnika[14]. Wkrótce wraz z Borkowską opuścił Lwów i przeniósł się do Krakowa[9]. Losy jego rodziny pozostają nieznane; prawdopodobnie Zagładę przeżyła tylko córka Zofia[15].

Losy powojenne

W Krakowie powrócił do swego przedwojennego fachu i otworzył niewielką fabrykę mydła[14]. Złożył trzy relacje przed Wojewódzką Żydowską Komisją Historyczną: jedna dotyczyła pobytu w Bełżcu, druga życia w okupowanym Lwowie, trzecia stanowiła ich rozwinięcie i została później wydana drukiem. Zeznawał także jako świadek w śledztwie, które Główna Komisja Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce prowadziła w sprawie Bełżca[16].

Wkrótce w związku z prowadzoną przez komunistyczny reżimbitwą o handel” stał się ofiarą szykan i represji. 7 kwietnia 1949 roku decyzją Komisji Specjalnej do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym został aresztowany. Po miesięcznym pobycie w areszcie zwolniono go za kaucją. 1 sierpnia tegoż roku został ponownie aresztowany, tym razem pod zarzutem wręczenia łapówki funkcjonariuszowi milicji. Spędziwszy ponad miesiąc w więzieniu Montelupich, został zwolniony za kaucją w wysokości 400 tys. złotych. W międzyczasie Komisja Specjalna zamknęła jego zakład. Ostatecznie wyrokiem Sądu Okręgowego w Krakowie z 11 kwietnia 1950 roku został uznany za winnego przekupienia milicjanta i skazany na karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata[17].

W lutym 1951 roku wyemigrował do Izraela. W tym czasie posługiwał się przyjętym jeszcze w Polsce nowym nazwiskiem Roman Robak. Wraz z nim na emigrację udała się Joanna Borkowska, którą prawdopodobnie poślubił w listopadzie 1949 roku. Rederowie spędzili w Izraelu nieco ponad rok, po czym w czerwcu 1952 roku przenieśli się do Kanady[18]. Niewykluczone, że podjęli tę decyzję na skutek trudnej sytuacji gospodarczej i nieprzychylnej atmosfery wokół ocalonych z Zagłady, które panowały wtedy w państwie żydowskim. W Kanadzie przez długi czas ich sytuacja materialna była ciężka. Mimo zaawansowanego wieku Reder był zmuszony pracować fizycznie, często imając się dorywczych prac. Obywatelstwo kanadyjskie uzyskał dopiero na przełomie lat 50. i 60.[19]

Na przełomie 1959/60 roku kontakt z Rederem nawiązała Centrala Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu, która prowadziła śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych w Bełżcu[20]. Reder złożył zachodnioniemieckim śledczym dwa obszerne zeznania[19]. W sierpniu 1960 roku udał się także do Monachium, aby zidentyfikować adiutanta komendanta obozu, Josefa Oberhausera[20]. Zachodnioniemiecki wymiar sprawiedliwości nie uznał jednak jego zeznań za wystarczający materiał dowodowy, gdyż w czasie konfrontacji Reder nie rozpoznał Oberhausera, a także nie był w stanie obciążyć żadnego z pozostałych podejrzanych[21]. Ostatecznie proces załogi Bełżca, który toczył się w Monachium w latach 1964–1965, zakończył się umorzeniem postępowania przeciw siedmiu spośród ośmiu oskarżonych. Odpowiedzialność karną za śmierć blisko 450 tys. Żydów, których zgładzono w obozie, poniósł jedynie Oberhauser, przy czym skazano go na zaledwie 4,5 roku pozbawienia wolności[22].

W ostatnich latach życia Reder całkowicie usunął się w cień. Robert Kuwałek przypuszczał, że mógł załamać się psychicznie na wieść o wynikach monachijskiego procesu. Zmarł w całkowitym zapomnieniu w 1968 roku[23]. Jeszcze w 2010 roku historycy nie byli w stanie ustalić daty jego śmierci i miejsca pochówku[7].

Bełżec

W lutym 1946 roku staraniem Wojewódzkiej Żydowskiej Komisji Historycznej w Krakowie opublikowano relację Redera, zatytułowaną Bełżec. Wstępem opatrzyła ją dr Nella Rost. Publikację wydano w nakładzie 6 tys. egzemplarzy. Mimo dużego zainteresowania nie została wznowiona[24].

Kolejna edycja, a w zasadzie reprint wspomnień Redera, ukazała się dopiero w 1999 roku nakładem krakowskiej Fundacji Judaica i Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Wydano ją w językach polskim i angielskim ze wstępem Jana Karskiego i Franciszka Pipera[13][25].

Wspomnienia Redera posiadają unikalną wartość historyczną, gdyż są jedyną kompletną relacją spisaną przez ocalonego więźnia Bełżca[a][26].

Uwagi

  1. a b Drugim ocalonym był Chaim Hirszman. Po wkroczeniu wojsk sowieckich wstąpił w szeregi Milicji Obywatelskiej, a następnie został funkcjonariuszem Urzędu Bezpieczeństwa. W marcu 1946 roku został zabity przez członków młodzieżowej organizacji antykomunistycznej. Nastąpiło to zanim zdążył dokończyć zeznania na temat swoich obozowych przeżyć (patrz: Libionka 2013 ↓, s. 82–89). Znane są także nazwiska dwóch innych osób, które twierdziły, że były więźniami Bełżca, aczkolwiek ich relacje nie zostały dotąd jednoznacznie zweryfikowane (patrz: Kuwałek 2010 ↓, s. 157 i 222–223).

Przypisy

  1. Libionka 2013 ↓, s. 15–16.
  2. a b Libionka 2013 ↓, s. 16.
  3. a b c d Libionka 2013 ↓, s. 17.
  4. Kuwałek 2010 ↓, s. 241–243.
  5. Kuwałek 2010 ↓, s. 242.
  6. Libionka 2013 ↓, s. 18.
  7. a b Kuwałek 2010 ↓, s. 156.
  8. Reder 1999 ↓, s. 66–67.
  9. a b c Libionka 2013 ↓, s. 19.
  10. Libionka 2013 ↓, s. 76.
  11. Reder 1999 ↓, s. 13.
  12. Libionka 2013 ↓, s. 9.
  13. a b Libionka 2013 ↓, s. 14.
  14. a b Libionka 2013 ↓, s. 20.
  15. Libionka 2013 ↓, s. 16–17.
  16. Libionka 2013 ↓, s. 14–15.
  17. Libionka 2013 ↓, s. 20–22.
  18. Libionka 2013 ↓, s. 22.
  19. a b Libionka 2013 ↓, s. 23.
  20. a b Bryant 2014 ↓, s. 44.
  21. Bryant 2014 ↓, s. 44 i 68.
  22. Bryant 2014 ↓, s. 56–68.
  23. Libionka 2013 ↓, s. 25.
  24. Libionka 2013 ↓, s. 13.
  25. Kuwałek 2010 ↓, s. 10.
  26. Reder 1999 ↓, s. 11.

Bibliografia

  • Michael S. Bryant: Eyewitness to Genocide: The Operation Reinhard Death Camp Trials, 1955–1966. Knoxville: The University of Tennessee Press, 2014. ISBN 978-1-62190-070-2. (ang.)
  • Robert Kuwałek: Obóz zagłady w Bełżcu. Lublin: Państwowe Muzeum na Majdanku, 2010. ISBN 978-83-925187-8-5.
  • Dariusz Libionka (red.): Obóz zagłady w Bełżcu w relacjach ocalonych i zeznaniach polskich świadków. Lublin: Państwowe Muzeum na Majdanku, 2013. ISBN 978-83-62816-10-1.
  • Rudolf Reder: Bełżec. Kraków: Fundacja Judaica i Państwowe Muzeum Oświęcim-Brzezinka, 1999. ISBN 83-907715-3-5.