Главная страница

Zbór w Veracruz (Meksyk), założony przez brazylijskich misjonarzy z Kościoła Uniwersalnego

Pentekostalizm w Ameryce Łacińskiej – ruch zielonoświątkowy w krajach Ameryki Łacińskiej, będący drugą siłą religijną i stanowiący około 30% populacji (licząc wraz z ruchem charyzmatycznym w kościele katolickim i kościołach protestanckich). Zielonoświątkowcy są najszybciej rosnącym protestanckim ugrupowaniem i w żadnym regionie świata nie oddziałali tak silnie, jak w Ameryce Łacińskiej[1]. Pentekostalizm jest niejednolitym ruchem i nigdy nie utworzył jednej struktury, która obejmowałaby wszystkich wiernych, a poszczególne odłamy często ze sobą rywalizują[2].

Ruch zielonoświątkowy najpierw dotarł do Chile (w 1909), następnie do Argentyny i Brazylii (1910), Peru (1911), Nikaragui (1912), Meksyku (1914), Portoryko i Gwatemali (1916)[3]. Do pozostałych krajów dotarł w następnych latach. Zaproponowano wiele prób wyjaśnienia przyczyn wzrostu pentekostalizmu, polityczne wsparcie ze strony Stanów Zjednoczonych, awans społeczny, adaptacja środowiskowa, jednak wciąż brak zgody wśród badaczy odnośnie tej kwestii.

Początkowo zielonoświątkowcy nie przejawiali wielkiego zainteresowania kwestiami społecznymi i deklarowali apolityczność. Wraz ze wzrostem liczebnym nastąpił wzrost zainteresowania kwestiami społecznymi. Pentekostalizm latynoski był badany przez takich uczonych (socjologów, politologów i religiologów) jak: Emilio Willems (1967), Christian Lalive D´Epinay (1968 i 1975), David Martin (1990 i 2002), André Corten (1995), Jean-Pierre Bastian (1997)[4], Timothy J. Steigenga (2001) oraz William Mauricio Beltrán Cely (2010).

Główne nurty pentekostalizmu

Pierwsze denominacje pentekostalne zostały założone w Ameryce Łacińskiej jeszcze przed założeniem głównych denominacji w USA. Z tego też względu amerykański pentekostalizm nie miał wpływu, na kształt pentekostalizmu w takich krajach jak: Chile, Argentyna, Brazylia. Amerykański pentekostalizm oddziałał jedynie na kraje środkowoamerykańskie. Ale nawet i tam pentekostalizm różni się od amerykańskiego. Badacze zwracają uwagę, że latynoski pentekostalizm nie może być klasyfikowany w taki sam sposób jak północnoamerykański[5].

Vinson Synan wyróżnia pięć grup: klasyczny pentekostalizm (Zbory Boże, Kościół Boży), protestanccy charyzmatycy, katoliccy charyzmatycy i niezależni zielonoświątkowcy. Ponadto Synan wyróżnia w krajach trzeciego świata rodzime kościoły, z których większość ma charakter zielonoświątkowy[6]. Carmelo E. Alvarez wyróżnia trzy grupy, do pierwszej zalicza kościoły założone przez imigrantów (np. Kongregacja Chrześcijan w Brazylii), które od samego początku były niezależne. Drugą grupę stanowią kościoły założone przez misje zagraniczne (najczęściej z USA), które w początkowym okresie były zależne od finansowego wsparcia z zagranicy, stały się niezależne, ale strategia ich działania została ukształtowana przez północnoamerykańskie wzorce. Trzecią grupę stanowią rodzime kościoły bez związków z zagranicznymi denominacjami i funduszami. Zielonoświątkowcy w historycznych kościołach oraz w kościele katolickim stanowią dodatkową grupę – neopentekostalizm[7].

Socjolog William Mauricio Beltrán Cely wyróżnił trzy główne nurty pentekostalizmu w Ameryce Łacińskiej, które pomimo wielu podobieństw różnią się podejściem zarówno do spraw życia, jak i zbawienia. Do pierwszej grupy należą denominacje (kościoły) powstałe w pierwszej połowie XX wieku i mające charakter fundamentalistyczny. Druga grupa to kościoły neo-pentekostalne (charyzmatyczne), mające wiele wspólnego z ewangelią sukcesu. Trzecia grupa ma charakter sekt. Każdy z trzech nurtów posiada własną teologię, metody pozyskiwania członków i system funkcjonowania wspólnot[2].

Pierwszy z nurtów ma największy związek z protestantyzmem, cechuje go radykalizm. Wywodzi się z XIX-wiecznego ruchu uświęceniowego i powstał jako wyraz nostalgii za pierwotnym chrześcijaństwem i opozycji do teologii liberalnej. Nawrócenie oznacza wyrzeczenie się świata, który wyraża się w zakazie spożywania alkoholu, uczestnictwa w zabawach, podążania za modą i innymi przyjemnościami świata (zakaz chodzenia do kina czy słuchania świeckiej muzyki). Złamanie zakazów groziło wykluczeniem ze wspólnoty. Świat postrzegany jest jako siedlisko zła, dlatego wierny musi oddzielić się od świata i przyjąć rolę żołnierza Chrystusa. Zaleca się ograniczenie kontaktów towarzyskich. Z drugiej strony przynależność do kościoła nie gwarantuje zbawienia[2].

Drugą grupę cechuje mniejszy radykalizm i większa swoboda dotycząca ubioru czy zachowania. Doktryna ma bardziej uniwersalny i konformistyczny charakter. Bieda, bezrobocie, kryzysy ekonomiczne, a także problemy zdrowotne, czy inne nieszczęścia, wynikają z braku wiary. Istotną praktyką jest „dawanie by otrzymać w zamian stokroć więcej”. Wiernych cechuje wysoka ofiarność (dziesięcina), a także składanie ofiar na akcje dobroczynne. Dostatek jest rezultatem Bożego błogosławieństwa[8]. Pomimo, iż pomiędzy zielonoświątkowcami a charyzmatykami zachodzą liczne różnice, nie zawsze jest łatwo ich rozgraniczyć. Jedną z podstawowych różnic jaka zachodzi pomiędzy zielonoświątkowcami a charyzmatykami polega na tym, że wśród zielonoświątkowców fundamentaliści stanowią większość, natomiast wśród charyzmatyków są mniejszością[9]. Zielonoświątkowcy są w większym stopniu zinstytucjonalizowani, początki zielonoświątkowców sięgają lat 1890-1920, natomiast charyzmatyków lat 1950-1960[10].

Trzecia grupa dołącza do swej doktryny wierzenia lokalne, zarówno pochodzenia rodzimego, jak i afrykańskiego. Centralną rolę odgrywają cuda i praktyki, które mają je zapewnić, głównie poprzez wypędzanie demonów. W tej grupie najważniejszą rolę pełnią osobiste świadectwa. Zainteresowanie problemem zbawienia wiecznego jest niewielkie[11].

Najważniejszą zielonoświątkową denominacją w Ameryce Łacińskiej są Zbory Boże, które są największą denominacją w Brazylii, Wenezueli, Peru, Boliwii, Paragwaju, Urugwaju i kilku krajach środkowoamerykańskich[12].

Zielonoświątkowcy podkreślają autonomię poszczególnych zborów, są przeciwni zhierarchizowanej i scentralizowanej strukturze Kościoła. Pomimo to poszczególne wspólnoty współpracują między sobą, organizowane są światowe bądź lokalne kongresy zielonoświątkowców[13]. W ruchu zielonoświątkowym doświadczenie religijne jest ważniejsze niż doktryna[14].

Znaczenie i wpływ

W latach 80. XX wieku pentekostalizm zaczął odgrywać ważną rolę polityczną. Do roku 2006 Gwatemala miała dwóch zielonoświątkowych prezydentów, w brazylijskim parlamencie około 10% parlamentarzystów to zielonoświątkowcy (2006), w Chile zielonoświątkowcy corocznie są organizatorem dnia niepodległości. W Nikaragui zielonoświątkowcy założyli partię polityczną, która wystawiła swego kandydata w wyborach prezydenckich i zajęła wiele miejsc w kongresie[15].

Rozwój ruchu zielonoświątkowego zbiegł się z demokratyzacją regionu. W roku 1976 tylko dziewięć krajów było wolnych, podczas gdy 18 było postrzeganych jako pozbawionych wolności bądź częściowo wolnych. W roku 2006 22 krajów było wolnych, a 11 nie miało wolności bądź było częściowo wolnych. Demokratyzacja dała możliwość organizowania się dla poszczególnych grup społecznych i zielonoświątkowcy ją wykorzystali[15].

W wielu krajach kościół katolicki cieszył się przywilejami ze strony rządzących (edukacja religijna w państwowych szkołach, kapelani mieli monopol na dostęp do szpitali i wojska). W niektórych przypadkach przywileje te były wciąż kontynuowane jeszcze w końcu lat 90. XX wieku. Zielonoświątkowcy weszli do partii politycznych po to, aby te przywileje zakończyć albo udostępnić także protestantom[15].

W Ameryce Łacińskiej takie kwestie jak aborcja bądź homoseksualizm nie były traktowane jako wojna kulturowa (jak w USA), ponieważ znaczna część regionu pozostaje konserwatywna. Ugrupowania centro-lewicowe w niektórych krajach domagały się liberalizacji polityki w sprawie aborcji, rozwodów oraz homoseksualizmu. W miarę jak owe liberalizujące propozycje były zgłaszane, powodowały polityczną mobilizację zielonoświątkowców. Tak np. było w Brazylii w roku 1986, w której wysiłki dla zablokowania liberalizacji w odniesieniu do homoseksualizmu powiodły się, ale poniosły fiasko w odniesieniu do aborcji[15].

Renato Cardoso, brazylijski teleewangelista

Rosnące wpływy pentekostalizmu powodują, że politycy zabiegają o głosy zielonoświątkowców podczas wyborów. W roku 2002 Luiz Inácio Lula da Silva otwarcie zabiegał o głosy zielonoświątkowców i innych ewangelikalnych protestantów. W roku 2005 brazylijska Partia Pracujących, pochodził z niej Lula, zawarła sojusz z Partią Republiki, wspieraną przez Kościół Uniwersalny[15].

Wraz ze wzrostem znaczenia politycznego pojawiła się krytyka pentekostalizmu. Jan Paweł II wzrost pentekostalizmu określił mianem „inwazji sekt”, która pociąga za sobą okradanie katolickiej kultury i niszczenie spójności społeczeństwa. W odpowiedzi liderzy zielonoświątkowi, m.in. były prezydent Gwatemali określili kościół katolicki jako źródło korupcji i zacofania. Zielonoświątkowców zaatakowała lewica, określając ich mianem agentów północnoamerykańskich, dbających o interesy ekonomiczne i polityczne amerykańskiego kapitału[15].

Ze względu na różnorodność latynoskiego pentekostalizmu trudno jednoznacznie ocenić wpływ pentekostalizmu na politykę latynoskich krajów. Część badaczy twierdzi, że oddziaływanie zielonoświątkowców jest czytelne i bardzo jednoznaczne. Jednak ich oceny bywają skrajnie odmienne, jedni twierdzą, że zielonoświątkowców cechuje polityczna bierność i spokój, inni natomiast zarzucają odchylenie prawicowe i autorytaryzm. Do roku 2006 zielonoświątkowcy oddziałali na politykę trzech krajów: Brazylia, Chile i Gwatemala. W każdym z tych krajów oddziałali w inny sposób i ta różnorodność w dalszym ciągu może się rozwijać, a konsekwencje tego będą długoterminowe dla krajów Ameryki Łacińskiej[15]. Liczba krajów, w których zielonoświątkowcy angażują się w politykę stale wzrasta. Według oceny socjologa Miguela Ángela Mansilly, zielonoświątkowcy brazylijscy, peruwiańscy i ekwadorscy uprawiają polityczną partyzantkę i na ich tle najlepiej prezentują się zielonoświątkowcy chilijscy[16]. Pastor Juan Sepúlveda na przykładzie chilijskich zielonoświątkowców dowodził, że zielonoświątkowców cechuje pluralizm, mogą reprezentować lewicę, prawicę, bądź przyjąć apolityczną postawę[17].

Kwestie społeczne i polityka

Martha Cecilia Alzate, deputowana w kolumbijskiej Izbie Reprezentantów

Polityka

Początkowo pentekostalizm był niechętny wobec polityki i dystansował się wobec niej. Lalive d'Epinay, który badał chilijskich zielonoświątkowców w latach 60., twierdził, że 50% pastorów zabroniło swoim wiernym członkostwa w związkach zawodowych, 64% twierdziło, że kościół nie powinien zajmować się polityką, 85% że zabrania swoim wyznawcom angażowania się w politykę. Na podstawie tych badań d'Epinay twierdził, że zielonoświątkowcy nie są zainteresowani wprowadzaniem zmian, lecz podtrzymaniem status quo. D'Epinay nie był odosobniony w swoich wnioskach[18], a David Martin jeszcze w latach 90. pisał o apolitycznym pentekostalizmie[19]. Jednak z czasem nastąpił wzrost zaangażowania społecznego i zielonoświątkowcy stali się zauważalni w przestrzeni publicznej[19].

Zielonoświątkowców cechuje pluralizm w kwestiach politycznych[20]. Kilka czynników ma wpływ na stosunek do polityki, są to: Stany Zjednoczone, zielonoświątkowcy na ogół reprezentują zmarginalizowane grupy społeczne, wpływ katolickiej kultury i filozofii, zielonoświątkowa teologia, zielonoświątkowych liderów dzieli czasem przepaść od własnych wiernych. Sean Samuel O'Neil, religiolog z University of Tennessee, zauważył że łatwo jest przesadzić z wpływem Stanów Zjednoczonych na zielonoświątkowych polityków, to jednak on występuje[21]. Miało to miejsce w przypadku Gwatemali i Nikaragui[22]. Zielonoświątkowcy prezentują rozmaite zachowania, od konserwatywnych, po postępowe. Okazjonalnie czerpią pewne elementy z katolickiej filozofii, czego głównym przykładem jest korporacjonizm widoczny w Chile[23], a także w pierwszej założonej przez Brazylijczyka denominacji – „Brazylia dla Chrystusa”[24]. Krytycy pentekostalizmu są zdania, że pewne wątpliwe decyzje podejmowane przez zielonoświątkowych polityków biorą źródło w literalnej interpretacji Biblii[25].

W porównaniu do katolików i tradycyjnych protestantów zielonoświątkowcy mniej chętnie włączają się do politycznej aktywności[26].

Emancypacja kobiet

Alexandra Moreno, senator Kolumbii (od 2002), prawnik, współzałożycielka partii politycznej MIRA i działaczka neopentekostalna

Kultura latynoska jest silnie zakorzeniona w śródziemnomorskim katolicyzmie. Kultura ta wyłączała kobiety z życia publicznego[27], nie pozwala też kobietom na role przywódcze w kościele[28]. Jednak dwa czynniki spowodowały zmianę tej kultury: teologia wyzwolenia i pentekostalizm[27]. Pentekostalizm dał kobietom możliwość bycia aktywnym poza swoim gospodarstwem domowym[28][29]. Po pierwsze w zborach zielonoświątkowych organizowane są kobiece spotkania, po drugie kobiety mogły odgrywać rolę liderów nawet w mieszanych spotkaniach religijnych. Kobiety praktykowały „uzdrawianie wiarą”, zakładały zbory i prowadziły działalność misyjną[28]. Cornelia B. Flora już w roku 1975 zauważyła, że w zielonoświątkowych społecznościach kobieta ma możliwość do zbudowania sobie wyższej pozycji nawet niż mężczyzna[a], ponieważ niektóre role przywódcze bazują na charyzmie (np. głoszenie kazań)[30].

Cornelia B. Flora w 1975 roku na przykładzie Kolumbii zauważyła, że pentekostalizm wpływa na wzrost pozycji kobiety w najuboższych warstwach społecznych[31]. Edward Cleary (1992) sugerował, że rozwój pentekostalizmu jest czynnikiem, który w wielu przypadkach wpływa na wzrost aktywności społecznej kobiet[32].

Kobiety pełnią ważną rolę jakkolwiek nie zajmują wysokich stanowisk. Są aktywne i według niektórych badaczy mają więcej autonomii i władzy niż to wynika z formalnej struktury. Wielu mężów pod wpływem swoich żon przyłącza się do zborów, rezygnuje z postawy macho, bierze odpowiedzialność za sprawy codzienne rodziny, a swoje żony traktuje partnersko. Socjolodzy zauważają, że pentekostalizm odgrywa ważną rolę w emancypacji kobiet w świecie, w którym dla mężczyzn postawa macho była wzorcem godnym naśladowania[33].

Pentekostalizm w wydaniu latynoskim optuje za silną rodziną, odpowiedzialnym mężem i równością żony. Odrzuca moralny relatywizm i pobłażanie własnym słabościom, podkreśla wierność małżeńską i odpowiedzialność. Wpływa pozytywnie na związki małżeńskie, ale także na zdrowie, pracę i edukację. Nawrócenie to równocześnie zerwanie z bezsilnością na rzecz mobilizacji i poczucia własnej wartości[34].

Syjonizm

Jednym z wyróżników zielonoświątkowców względem katolików oraz tradycyjnych protestantów jest stosunek do Izraela i syjonizmu. Silny syjonizm jest wynikiem dyspensacjonalistycznej eschatologii braci plymuckich i cechuje przede wszystkim zielonoświątkowców ze Środkowej Ameryki. Część badaczy wyjaśnia to bliskością Stanów Zjednoczonych. Inni natomiast tłumaczą to działalnością Misji Środkowoamerykańskiej założonej w końcu XIX wieku. Misja ta spopularyzowała dyspensacjonalizm wśród środkowoamerykańskich protestantów. Dyspensacjonalizm oraz syjonizm cechuje jednak również zielonoświątkowców z Wenezueli[35]. Gdy prezydent Hugo Chávez obarczył Żydów winą za problemy świata, spotkał się z opozycją, do której przyłączyli się liderzy zielonoświątkowi. W Chile rodzimy pentekostalizm (zielonoświątkowi metodyści) wykazuje jedynie nieznaczne syjonistyczne odchylenie, natomiast jest on obecny wśród tych zielonoświątkowców, na których oddziałał amerykański pentekostalizm. Oznacza to, że w Ameryce Łacińskiej syjonizm oddziałał tylko tam, gdzie były silne wpływy północnoamerykańskie. Jedynym wyjątkiem jest Wenezuela, która jest krajem dystansującym się od Izraela, natomiast rodzimy pentekostalizm udziela teologicznego wsparcia dla Izraela[36].

Według Pew Forum (2006) w Brazylii na 9 klasycznych zielonoświątkowców wspierających Izraela, przypadał jeden wspierający Palestyńczyków, w Gwatemali 20 do 1, a w Chile 7 do 1. W przypadku neozielonoświątkowców wsparcie dla Izraela było mniejsze we wszystkich trzech krajach[37].

Fundamentalizm

Zielonoświątkowców wiele łączy z fundamentalizmem chrześcijańskim[38], stosują fundamentalistyczną interpretację Biblii. Cechuje ich wiara, że Bóg działał zarówno w czasach biblijnych, jak i całej historii[39]. Jakkolwiek w wielu punktach podzielają poglądy fundamentalistów chrześcijańskich, to różnią się od nich w jednym zasadniczym punkcie – doświadczenie. Zielonoświątkowcy twierdzą, że cuda opisane w Dziejach Apostolskich dzieją się również i dziś. Twierdzą, że również i dziś, Bóg działa w taki sam sposób jak w czasach biblijnych[40].

Doświadczenie jest tym czynnikiem, który powoduje, że w przeciwieństwie do innych chrześcijańskich fundamentalistów, zielonoświątkowcy godzą się na przywódczą rolę kobiet[41][b].

Statystyki i demografia

Szybki rozwój pentekostalizmu nastąpił w latach 60. XX wieku. W roku 1970 zielonoświątkowcy i charyzmatycy stanowili 4% populacji. Według World Christian Database w roku 2005 liczyli 75 milionów stanowiąc 13% populacji Ameryki Łacińskiej, ponadto charyzmatycy z kościołów protestanckich oraz katolickiego liczyli 80 milionów i 15% populacji[15].

Zielonoświątkowcy i charyzmatycy według World Christian Database

# 1900 1970 1990 2005
mln 0,01 12,6 118,6 156,9
% 0,0 4,4 26,9 28,1

W roku 2005 krajami, w których zielonoświątkowcy przekraczali 10% społeczeństwa były: Brazylia, Chile, Argentyna, Gwatemala, Salwador i Nikaragua (według World Christian Database). W pozostałych krajach zielonoświątkowcy stanowią poniżej 10% populacji, jakkolwiek w Meksyku, Kolumbii i Peru również następuje szybki rozwój pentekostalizmu[15]. Szacuje się, że w roku 2025 w Ameryce Łacińskiej katolicy mogą stanowić już tylko 50% populacji[42].

Od roku 1989 badacze zwracają uwagę, że tempo wzrostu pentekostalizmu się spowalnia. Juan Kessler wskazał wtedy, że w Kostaryce 8,1% dorosłych podało, iż wcześniej było protestantami. 62% z nich zostało katolikami, 31% nie przyłączyło się do żadnej religii. Według Kesslera w roku 1991 liczba byłych protestantów wzrosła do 12%. W przypadku Meksyku liczby te są bardziej szokujące. Według Kurta Bowena 43% tych, którzy urodzili się w protestanckich rodzinach, po uzyskaniu wieku dorosłego porzucają protestantyzm. Według Bowena sekciarski zapał zielonoświątkowców (ascetyzm, charyzmatycyzm) wpływają na tak wysoki procent odchodzenia od zborów. Jego zdaniem 68% tych, którzy w latach 80. ochrzcili się w protestanckich kościołach w Meksyku odeszło w roku 1990. Według Kesslera wynika to z słabego przygotowania pastorów, a według Bowena ze zbyt wysokich wymagań w zborach zielonoświątkowych wobec swoich członków. Zdaniem Steigengi Ameryka Łacińska zbliża się do punktu, w którym liczba pozyskiwanych do wspólnot pentekostalnych członków będzie równoważona przez liczbę odchodzących[43].

Timothy J. Steigenga przeprowadził w Kostaryce i Gwatemali badania wśród osób nie związanych z żadną religią. 13% z nich odpowiedziało, że doświadczyło w przeszłości daru „mówienia językami”, 37% że doświadczyło osobistego nawrócenia, a 57% że doświadczyło cudu fizycznego uzdrowienia. Steigenga założył, że osoby deklarujące charyzmatyczne doświadczenia były przedtem członkami zborów ewangelikalnych. Zdaniem Steigengi osoby te opuściły zbory ze względu na niechęć do zorganizowanej religii[44].

Przyczyny rozwoju pentekostalizmu

„Jezus Chrystus jest Panem”, jedno z haseł neo-zielonoświątkowców

Przez trzy wieki Hiszpania i Portugalia skutecznie broniły swoich kolonii przed religiami niekatolickimi. Katolicka ewangelizacja nie miała charakteru wolnego wyboru, była wynikiem kalkulacji politycznej i przemocy. Dopiero w XIX wieku zaczęły pojawiać się w Ameryce Łacińskiej kościoły protestanckie, a później także ewangelikalne. Kościoły ewangelikalne uznały cały obszar Ameryki Łacińskiej za swój obszar misyjny[45]. Jednak działalność misyjna prezbiterian, metodystów, kwakrów, protestanckich misji ponadkonfesyjnych oraz towarzystw biblijnych przyniosła niewielkie rezultaty. Powodem tego był silny antykatolicyzm, którym przesycone było przesłanie misjonarzy, w zakładanych kościołach wprowadzono liturgię wzorowaną na północnoamerykańskiej lub europejskiej[46]. Sukces odnieśli dopiero zielonoświątkowcy, którzy okazali się najbardziej ekspansywnym ewangelikalnym ugrupowaniem. Zaproponowano wiele wyjaśnień tego fenomenu, zwłaszcza że zielonoświątkowcy na polu doktrynalnym niczym szczególnym się nie różnią od innych fundamentalnych ugrupowań protestanckich (metodyści, baptyści, prezbiterianie). Daniel R. Miller w „Coming of Age” przeanalizował siedem najbardziej popularnych wyjaśnień podawanych przez uczonych[47]. Timothy J. Steigenga, politolog, przeanalizował trzy wyjaśnienia[48].

Śpiewnik używany przez rozmaite hiszpańskojęzyczne denominacje

Wśród przyczyn wymienia się wsparcie ze strony Stanów Zjednoczonych dla kościołów protestanckich, zwłaszcza ze względu na naciski w kwestii konstytucyjnego zagwarantowania wolności wyznania. Prezydent Theodore Roosevelt uważał, że Amerykę Łacińską tak długo trudno będzie pozyskać dla amerykańskich interesów gospodarczych, dopóki pozostanie katolicka[49]. W 1984 w „Nueva Vida” ukazał się artykuł utrzymujący, że Raport Rockefellera z 1969 mówi, że kościół katolicki nie jest już gwarantem stabilności społecznej dla kontynentu i tym samym przestał być godnym zaufania sprzymierzeńcem USA. Raport miał wzywać rząd Stanów Zjednoczonych, by wspierał rozwój protestantyzmu. Podobnego zapisu nie ma jednak w Raporcie Rockefellera, ale pomimo tego argument ten jest nieraz cytowany[50]. Posłużyli się nim Guerriero i Impagliazzo w swej książce o najnowszej historii Kościoła[51]. W 1986 roku powstał raport watykański o sektach i nowych ruchach religijnych. W raporcie znajduje się uwaga, iż sekty służą zewnętrznym interesom ekonomicznym i politycznym[50]. W latach 80. środowiska lewicowe oraz związane z kościołem katolickim lubiły wyjaśniać, że wzrost ewangelikalizmu to rezultat działalności amerykańskich misjonarzy, a protestantyzm jest rezultatem kulturowej ekspansji Stanów Zjednoczonych[c]. Timothy J. Steigenga w 2001 wskazał, że w Kostaryce i Gwatemali 60% zostało wprowadzonych do nowej religii przez członków rodzin, a zaledwie 3% zielonoświątkowców przyłączyło się do tego wyznania pod wpływem radia lub telewizji[44]. Latynoskie kościoły protestanckie są dowodzone przez rodzimych liderów. Krajem o wysokiej aktywności amerykańskich misjonarzy jest Kostaryka, a jednak efekt ich pracy jest skromny[48].

Innym często stosowanym wyjaśnieniem jest, iż przejście na pentekostalizm oznacza dla wielu osób awans społeczny. Zwolennicy tego wyjaśnienia powołują się na Maxa Webera. Jednak zielonoświątkowcy na ogól reprezentują najniższe szczeble drabiny społecznej[52][48]. Steigenga skłania się do „adaptacyjnego modelu”, zgodnie z którym konwersja jest wynikiem strategii przetrwania podczas trudnych czasów przemian. Jednak odpowiedzi jakie uzyskiwał od badanych osób przestrzegają przed wyciąganiem uogólniających wniosków w tym względzie. Ankieterzy odpowiadali, że ta religia udziela prawdziwych odpowiedzi na podstawowe pytania codzienne[53][48]. Wśród innych wyjaśnień są i takie, że zielonoświątkowcy obiecują uwolnienie od alkoholizmu i innych nałogów, że ludzie mają nadzieję na otrzymanie pomocy materialnej, że głoszą „Boskie uzdrowienie” i „ewangelię sukcesu”.

Wskazuje się, że jednym z czynników, który spowodował przechodzenie na pentekostalizm była teologia wyzwolenia[54]. Księża katoliccy zaczęli mówić głównie o polityce, zamiast o Ewangelii. Zamiast zajmować się problemami duchowymi, głosili, że najważniejsze są problemy społeczne, a wszystkiemu winna jest alienacja. Dlatego wielu katolików skierowało się do zielonoświątkowców, którzy „nie mówili im o Fidelu Castro i walce z wyzyskiwaczami, lecz o Jezusie Chrystusie i walce z grzechami”[55].

Emilio Willems oraz Christian Lalive d’Epinay, pierwsi socjologowie, którzy badali pentekostalizm, byli zdania, że powodem wzrostu tego nurtu religijnego jest wychodzenie naprzeciw potrzebom człowieka. W drugiej połowie XX wieku latynoamerykańska społeczność uległa głębokim przeobrażeniom społecznym, wielu ludzi zostało przymuszonych do zmiany stylu życia, do jakiego przywykli. Ludzie ci szukali sposobu na odnowienie swej tożsamości. Na ogół byli to ludzie z najuboższych klas społecznych[56].

Cechą pentekostalizmu jest zdolność przystosowania się do realiów trzeciego świata, inkulturacja[45]. Doświadczenie zielonoświątkowe ma charakter emocjonalny, dostarcza wiernym pokój, radość, entuzjazm czy ekstazę[19].

Dynamizm misyjny pentekostalizmu wynika m.in. z ducha rywalizacji, konkurencji i strategii ekspansjonizmu, charakteryzujący charyzmatycznych liderów wspólnot, dla których sprawdzianem jest liczba członków, wzrost wspólnoty, rozmiar świątyni, czy wysokość dziesięciny[45]. Popularność pentekostalizmu ma również podłoże psychologiczne, wynikłe z niepewności czasów współczesnych. Niekontrolowane wyrażanie emocji podczas nabożeństw jest środkiem zbiorowej terapii, podczas której dokonuje się katharsis i uwolnienie od niepokojów[34].

Kościół katolicki był przyzwyczajony do monopolu religijnego, tymczasem rosnąca konkurencja ze strony innych wyznań religijnych doprowadziła do sytuacji, że nie był w stanie sprostać wyzwaniu[57]. Ponadto Kościół katolicki zawsze cierpiał na brak powołań kapłańskich i zakonnych[58]. W Amazonii dochodziło do sytuacji, że jeden kapłan musiał obsługiwać parafię liczącą ponad 70 tysięcy wiernych. Z powodu niedostatku księży nie zawsze było możliwe udzielanie sakramentów, a wiele niedzielnych nabożeństw odbywało się bez kapłana[59]. Środowiska protestanckie odchodzenie wiernych od kościoła katolickiego tłumaczą hierarchiczną strukturą kościoła i autorytarny przekaz, które nie przystają do współczesnych czasów, a także lekceważeniem innych wspólnot religijnych[60].

Sami zielonoświątkowcy twierdzą, że udało im się przywrócić „oryginalne znaczenie Ewangelii i że są kontynuatorami pierwotnego chrześcijaństwa”. Ruch zielonoświątkowy przyszedł niczym zapowiedziany przez Pismo „późny deszcz”[61].

Reakcje Kościoła katolickiego

Wizyta papieża Franciszka w Brazylii

Kościół katolicki w Ameryce Łacińskiej często był niezgodny z Watykanem. W II połowie XX wieku w Ameryce Łacińskiej znaczna część katolickiego duchowieństwa popierała teologię wyzwolenia, którą krytykował Watykan[42]. W Argentynie, jak również w Salwadorze, Kościół katolicki popierał juntę wojskową, która w latach 1976-1983 była odpowiedzialna za śmierć 30 tysięcy osób. Argentyński Kościół katolicki nigdy nie dokonał samooczyszczenia[62]. W Nikaragui do sandinistowskiego rządu weszło trzech duchownych, na co nie było zgody ze strony Watykanu. W Haiti i Paragwaju księża zostawali prezydentami[42].

Niemniej w Ameryce Łacińskiej Watykan upatrywał przyszłość Kościoła katolickiego. Paweł VI oraz Jan Paweł II nazywali ją kontynentem nadziei[63]. Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II odbyła się w Ameryce Środkowej. Jej celem było umocnienie lokalnych Kościołów katolickich oraz „Ewangelizacja Ameryki Łacińskiej dzisiaj i w przyszłości”[64]. Jednak masowe przechodzenie katolików do protestantów, zwłaszcza zielonoświątkowców, spowodowało, że z kontynentu nadziei stała się kontynentem niepokoju[42]. Monopol religijny Kościoła katolickiego był jednak dyskusyjny już w chwili, gdy Jan Paweł II został papieżem[51]. Podczas wizyty w Gwatemali w 1996 roku nazwał ewangelikalnych protestantów sekciarzami i zwiastunami zamieszania i niepewności. Latynoskich protestantów nazwał też „głodnymi wilkami”[65].

By poprawić stan rzeczy Jan Paweł II stworzył nowy model kapłana i biskupa. Za jego pontyfikatu liczba powołań kapłańskich i zakonnych wzrosła z 8520 w roku 1978 do 22 241 w roku 2003[59].

Latynoscy zielonoświątkowcy są niechętnie nastawieni do rozmów ekumenicznych z Kościołem katolickim i odrzucili kilka ekumenicznych ofert ze strony Jana Pawła II, a rywalizacja przybiera czasem agresywne formy. W październiku 1995 pastor z Kościoła Uniwersalnego postawił przed kamerą telewizyjną figurkę Matki Bożej z Aparecidy i wymierzył weń kilka kopniaków. W odpowiedzi kilka świątyń Kościoła Uniwersalnego zostało sprofanowanych[66].

9-12 grudnia 2012 odbył się w Watykanie kongres „Kościół w Ameryce” poświęcony sytuacji Kościoła katolickiego w obu Amerykach[67][68]. Franciszek jest pierwszym papieżem pochodzącym z Ameryki Łacińskiej. Pierwsza jego podróż apostolska miała miejsce w Brazylii[42]. Papież skrytykował brazylijski Kościół za to, że traci wiernych. Skrytykował za „intelektualny styl”, którego nie rozumieją wierni. Poprosił brazylijskich biskupów, aby zastanowili się, „dlaczego setki tysięcy katolików przyłączyły się do zgromadzeń zielonoświątkowców”[69].

Oceny i krytyka

Abp Antonio Quarracino na początku lat 80. stwierdził, że wolne kościoły rzuciły się „jak falanga na nasze społeczeństwa, z fanatyzmem typowym dla każdej sekty, z dolarami i obfitymi środkami ekonomicznymi, z prozelityzmem o najgorszym charakterze, który jak uważaliśmy, stracił już rację bytu”[51].

W latach 80. krytycy zaczęli zarzucać, że zielonoświątkowcy aby pozyskać sobie nowych wiernych składają im fałszywe obietnice rozwiązania ich problemów. Jean-Pierre Bastián zarzucił w 1986 roku, że protestantyzm przegrał swoją historyczną misję w Ameryce Łacińskiej, ponieważ prowadzi do alienacji i fałszywej świadomości. Zamiast sekularyzacji i pozbawienia iluzji, co nastąpiło w Europie, latynoskie społeczeństwo otrzymało reakcyjny pentekostalizm[18]. W roku 1997 stwierdził, że pentekostalizm pomimo swego wewnętrznego rozczłonkowania jest wyrazem zespołu dynamizmów społecznych, wśród których, w przypadku charyzmatycznych zielonoświątkowców, centralne miejsce zajmuje dążenie do dominacji. Najlepszymi tego przykładami są brazylijski Kościół Uniwersalny oraz Międzynarodowa Misja Charyzmatyczna (Misión Carismática Internacional) w Kolumbii[70]. Był też zdania, że pentekostalizm, w przeciwieństwie do protestantyzmu, jest religią tradycji ustnej[71]. Krytycy zarzucają izolację od społeczeństwa[72].

André Corten w 1995 wyraził pogląd, że pentekostalizm ma charakter synkretyczny, którego korzenie sięgają kultów afrykańskich[73], czego przykładem jest brazylijski pentekostalizm, który czerpie z praktyk afro-brazylijskich oraz z ludowego katolicyzmu. Doktryna odgrywa niewielką rolę, bo pentekostalizm bazuje bardziej na doświadczeniu religijnym niż na doktrynie[74]. Pentekostalizm jest nie tylko religią ubogich, ale również językiem ubogich[74]. Corten jest zdania, że „wyzwolenie” pentekostalne cieszy się w Ameryce Łacińskiej lepszym przyjęciem niż teologia wyzwolenia. Teologia wyzwolenia posługiwała się językiem eksperckim, natomiast pentekostalizm posługuje się prostym językiem mas[75]. Corten zarzucił oportunizm, wspieranie Ríosa Montt w Gwatemali, Fujimori w Peru i dyktatury Pinocheta w Chile[76].

David Martin w 1990 roku wyraził pogląd, że pentekostalizm odgrywa w latynoskiej Ameryce rolę podobną do tej, jaką w świecie anglosaskim odegrał metodyzm[77]. W 2002 roku uznał, że dokonuje się przechodzenie z katolicyzmu latyno-europejskiego na anglosaski protestantyzm[78].

Brian Wilson, socjolog religii, uznał pentekostalizm za sektę typu «konwersjonistycznego», w której nawracanie jest ważnym celem religijnym[79].

Katolicka teologia wyzwolenia rzadko zajmowała się ruchem zielonoświątkowym, jeżeli jednak to robiła, to na ogół określała zielonoświątkowców mianem „fundamentalistycznych sekt”. Zarzucała, że zielonoświątkowcy nie walczą o wyzwolenie z biedy i ucisku[80]. F.C. Rolim w 1991 roku odnosząc się do brazylijskiego pentekostalizmu zarzucił mu, że brak politycznego zaangażowania oznacza coś więcej niż tylko odrzucanie świata, oznacza ono również poparcie dla nierówności społecznej, rozrost ubogich mas oraz kumulację bogactwa w ręku nielicznych[81]. Pomimo, iż po katolickiej stronie zawsze dominowały krytyczne oceny, do wyjątków należy C. Boff, który pochwalił zielonoświątkowców za etykę. Zauważył też w nich potencjał polityczny[81].

Miguel Pastorino, brazylijski jezuita zajmujący się sektami, ocenił że zielonoświątkowcy nie są sektą, ale niektóre ich ugrupowania mają cechy sekt i tu powołał się na opinię J.C. Elizagi, którego zdaniem sektami są: „Bóg jest miłością” oraz „Kościół Uniwersalny”. Pastorino pochwalił zielonoświątkowców za inkulturację[82].

Krytyka pentekostalizmu miała też miejsce w latynoskich kościołach protestanckich. Krytyka wychodziła z tych środowisk, które reprezentowały protestancki wariant teologii wyzwolenia. Środowiska te zarzucały, że eschatologia zajęła miejsce historii socjalna pozycja wiernego jest w sytuacji desperackiej, a nadzieja zwrócona jest do próżnej obietnicy. Pentekostalizm był krytykowany przede wszystkim przez tych protestanckich teologów, którzy byli niechętni wobec „fundamentalnych sekt”[81].

  1. Kościół Poczwórnej Ewangelii został założony przez kobietę.
  2. Jeżeli kobieta sprawdza się w roli pastora, kaznodziei, czy ewangelisty, to znaczy, że Bóg ją do tego wyznaczył. Biblia jest weryfikowana przez doświadczenie.
  3. „Ruchy te, zwykle pochodzące z Ameryki Północnej, kuszą również nowych wiernych obietnicami znaczącej poprawy sytuacji materialnej dzięki pomocy nadsyłanej przez bogatych współbraci. Środki finansowe przekazywane przez instytucje północnoamerykańskie na działalność nowych wspólnot pozwalają również organizować protestanckie rozgłośnie radiowe i telewizyjne oraz finansować wielki projekt wybudowania 20 tysięcy nowych zborów w dorzeczu Amazonii.” (Bartosz Bynowski. Konkurencyjni bracia odłączeni. „Przewodnik katolicki”. 03/2004. )
  1. Palm 2007 ↓.
  2. a b c Sarnacki 2013 ↓, s. 40.
  3. Sepúlveda 2007 ↓.
  4. Beltrán Cely 2010 ↓, s. 73.
  5. Anderson 2014 ↓, s. 73.
  6. Westmeier 1999 ↓, s. 16-17.
  7. Westmeier 1999 ↓, s. 17.
  8. Sarnacki 2013 ↓, s. 40-41.
  9. Spittler 2009 ↓, s. 53.
  10. Spittler 2009 ↓, s. 54.
  11. Sarnacki 2013 ↓, s. 41.
  12. Anderson 2014 ↓, s. 80, 83-85.
  13. Tygodnik Katolicki Niedziela ↓.
  14. Conocereis de Verdad ↓.
  15. a b c d e f g h i Pew Research Center 2006 ↓.
  16. Mansilla 2013 ↓, s. 550.
  17. Mansilla 2013 ↓, s. 544.
  18. a b Stoll 2002 ↓, s. 376.
  19. a b c Sarnacki 2013 ↓, s. 38.
  20. O'Neil 2003 ↓, s. 29.
  21. O'Neil 2003 ↓, s. 30.
  22. O'Neil 2003 ↓, s. 30-31.
  23. O'Neil 2003 ↓, s. 39-40.
  24. O'Neil 2003 ↓, s. 40-41.
  25. O'Neil 2003 ↓, s. 43.
  26. Steigenga 2001 ↓, s. 53-54.
  27. a b Drogus 1994 ↓, s. 3.
  28. a b c Drogus 1994 ↓, s. 7.
  29. Stoll 2002 ↓, s. 378.
  30. Drogus 1994 ↓, s. 7-8.
  31. Flora 1975 ↓, s. 411-425.
  32. Drogus 1994 ↓, s. 4.
  33. Sarnacki 2013 ↓, s. 39.
  34. a b Sarnacki 2013 ↓, s. 43.
  35. Smith 2011 ↓, s. 197.
  36. Smith 2011 ↓, s. 198.
  37. Smith 2011 ↓, s. 199.
  38. O'Neil 2003 ↓, s. 46.
  39. O'Neil 2003 ↓, s. 47.
  40. O'Neil 2003 ↓, s. 48.
  41. O'Neil 2003 ↓, s. 49.
  42. a b c d e Skowronek 2013 ↓.
  43. Steigenga 2001 ↓, s. 31.
  44. a b Steigenga 2001 ↓, s. 38.
  45. a b c Sarnacki 2013 ↓, s. 37.
  46. Steigenga 2001 ↓, s. 23.
  47. Covington 2008 ↓, s. 7.
  48. a b c d Smith i Pentecostal Faith 2009 ↓.
  49. Westmeier 1999 ↓, s. 29.
  50. a b Davis 1991 ↓.
  51. a b c Guerriero i Impagliazzo 2008 ↓, s. 229.
  52. Steigenga 2001 ↓, s. 30.
  53. Steigenga 2001 ↓, s. 25-30.
  54. Conrad Disputed Lands ↓.
  55. Górny 2004 ↓.
  56. Covington 2008 ↓, s. 9.
  57. Guerriero i Impagliazzo 2008 ↓, s. 230.
  58. Guerriero i Impagliazzo 2008 ↓, s. 235-236.
  59. a b Guerriero i Impagliazzo 2008 ↓, s. 236.
  60. horoszewicz 2006 ↓, s. 34-35.
  61. Sarnacki 2013 ↓, s. 36.
  62. Compagnon 2008 ↓, s. 854.
  63. Esclusa 2006 ↓, s. 9.
  64. Centrum Jana Pawła II ↓.
  65. Westmeier 1999 ↓, s. 23.
  66. Compagnon 2008 ↓, s. 851.
  67. Catholic News Agency ↓.
  68. Catholic Archdiecese of Sydney ↓.
  69. Papież krytykuje brazylijski Kościół 2013 ↓.
  70. Beltrán Cely 2010 ↓, s. 84.
  71. Chaván de Matviuk 2002 ↓, s. 216.
  72. Stoll 2002 ↓, s. 379.
  73. Beltrán Cely 2010 ↓, s. 81.
  74. a b Beltrán Cely 2010 ↓, s. 80.
  75. Beltrán Cely 2010 ↓, s. 82.
  76. Beltrán Cely 2010 ↓, s. 83.
  77. Bothner 1994 ↓, s. 265.
  78. Beltrán Cely 2010 ↓, s. 78.
  79. Paredes 2005 ↓, s. 90.
  80. Bergunder 2009 ↓, s. 25.
  81. a b c Bergunder 2009 ↓, s. 26.
  82. Pastorini 2004 ↓.

Bibliografia

Linki zewnętrzne